Amos Oz – prorok, autorytet, czarodziej…

Jutro urodziny Amosa Oza…I moje. Jakże bym mogła o nim nie napisać…

Amos Oz to autorytet moralny i orędownik pokoju, wierzący, że na obszarze Izraela jest miejsce zarówno dla Izraelczyków, jak i Palestyńczyków. 

„Ja widzę to tak, że w Izraelu powinno znaleźć się miejsce dla obu nacji, powinno dojść do podziału terytorium, tak jak w przypadku Czechosłowacji. Niektórzy Izraelczycy nazywają mnie za to zdrajcą, a ja noszę ten epitet jak odznakę.”

W swoich książkach opisuje nie tylko relacje między ludźmi, ale także swoją ukochaną Jerozolimę. Tym samym można ulec złudzeniu, że podróżujemy po tym mieście, zaglądamy do zakamarków, poznajemy historię miasta, która jest zarazem historią świata. W jednym z ostatnich wywiadów Amos Oz wyraził swoje wielkie pragnienie, aby: 

„Wszystkie państwa wzorem USA przeniosły swe ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy. Ale jednocześnie każde powinno otworzyć swoją placówkę dyplomatyczną w Jerozolimie Wschodniej, stolicy narodu palestyńskiego.”


Choć każda jego książka była literackim wydarzeniem na skalę światową – polecam poniższe:

Okładka powieści Amosa Oza „Czarna skrzynka”.

„Czarna skrzynka”

Tytułowa skrzynka to historia małżeństwa Ilany i Alka Gideonów, które rozpadło się siedem lat temu. Syn pary, Boaz został z matką w Jerozolimie, zaś Alek wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Niestety, Boaz zaczyna sprawiać problemy wychowawcze, buntuje się, ucieka z domu. Bezradna Ilana postanawia nawiązać kontakt listowny z byłym mężem, ponieważ martwi się o syna, a także o swoje drugie małżeństwo. Listy pisane przez bohaterów staną się swoistym katharsis dla bohaterów, zaś dla czytelników „czarną skrzynką” – zapisem miłości i rozstania Ilany i Alka. Korespondencja odsłoni także źródła buntu ich syna, przybliży sylwetkę Michela, drugiego męża Ilany, ortodoksyjnego działacza syjonistycznego. 

Z czasem każdy z bohaterów okaże się inny niż został wykreowany na początku. Pozory mylą…A historia polityczna Izraela będzie jak zawsze u Oza determinowała życie bohaterów. 

Zachwyca mnie w tej książce umiejętność pokazania relacji między ludźmi, którzy kiedyś bardzo się kochali, uchwycenie tej cienkiej granicy pomiędzy miłością a nienawiścią. Wszystkie postaci owładnięte są różnymi namiętnościami jak u Szekspira, co ostatecznie prowadzi ich do klęski i destrukcji.

„Mój Michael”

Jak większość powieści Oza akcja toczy w się w połowie XX wieku, chwilę po powołaniu państwowości Izraela. To kraj mierzący się wówczas z nawałnicą problemów społecznych, konfliktów politycznych, po Holocauście. Na tym tle bohaterowie muszą nie tylko radzić siebie z trudną rzeczywistością, podejmować kluczowe decyzje obywatelskie, ale także dokonywać wyborów w życiu osobistym.

„Mój Michael” to znów historia małżeństwa Chany i Michaela, choć w trakcie lektury czytelnik odkryje, że to przede wszystkim historia ich samotności. Powieść obrosła kontekstami, wielu krytyków zauważyło analogie między główną bohaterką powieści Oza a Emmą Bovary, inni uważają, że inspiracją dla pisarza była jego matka. 

Chana jest studentką literatury, zrezygnowała jednak z własnych ambicji, aby „jej Michael” mógł realizować się zawodowo. U zamkniętej w domu, pogrążonej w milczeniu bohaterki rodzi się pragnienie totalnego szczęścia, miłości bez granic. Jest nienasycona w swych oczekiwaniach, a Michael to zwyczajny mężczyzna, nieszczególnie błyskotliwy, nieszczególnie romantyczny. Chana nie rozumie ponadto, że nie można żyć wciąż na najwyższych obrotach, w największym napięciu, że życie sączy się powoli, jednostajnie i tylko chwile, drobiazgi są w stanie wprowadzać nas w stan euforii. Nie jest to stan permanentny.

Chana nie rozumie jeszcze jednego – miłość wciąż trzeba podsycać. Niepielęgnowana – gaśnie, umiera.

„Judasz”

Dla wielu chrześcijan publikacja „Judasza” była szokiem. Tytułowy bohater umyka bowiem tradycyjnym wyobrażeniom – u Oza to fanatyk idei chrześcijaństwa, najbardziej ze wszystkich wierzący w Jezusa. Chrystus u Oza boi się śmierci, nie chce zginąć, ma wątpliwości. Judaszowi jednak udaje się nakłonić go do przyjazdu do Jerozolimy, bo ufa w jego zmartwychwstanie, ufa, że gdy lud zobaczy taki cud – uwierzy w Chrystusa tak mocno jak on. Jest przekonany, że to wystarczy, aby uzdrowić świat od cierpienia i grzechu. 

Jezus umiera jednak na krzyżu i wówczas Judasz zrozumie, że to on przyczynił się do śmierci człowieka, którego kochał ponad wszystko.  Co wydarzy się później – wiemy z ewangelii.

„Judasz’ to „powieść w powieści”. Historia apostoła stanowi fabułę książki, nad którą pracuje główny bohater, Szmuel i to on jest w tej powieści prawdziwym zdrajcą, nie Judasz. Dzięki Szmuelowi poznajemy poglądy innego izraelskiego idealisty – Abrabanela, który wierzył, że Arabowie i Izraelczycy mogą żyć w przyjaźni. 

Powieść toczy się na kilku płaszczyznach, pod względem kompozycyjnym przypomina „Mistrza i Małgorzatę” M. Bułhakowa. Czasy Chrystusa i Judasza są  paralelne do życia w  Jerozolimie z lat 50. Abrabanel to taki sam idealista ja Chrystus, wierzący, że „what the world needs now is love”. Natomiast Szmuel straci ostatecznie wiarę w siłę miłości, tak samo jak Judasz.

Czytajcie Amosa Oza – jego dzieła czynią nas lepszymi ludźmi.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Cresta Social Messenger