Gdy prosimy uczniów, by wymienili postaci kojarzone ze zmianą, przełomem i postępem, odpowiedzi pojawiają się szybko. Padają nazwiska władców, przywódców, dowódców, odkrywców. Wojny, rewolucje, wielkie decyzje polityczne, spektakularne „pierwsze razy”. Szkolna, podręcznikowa historia, ma swoje wyraźne preferencje…
Dopiero drugie pytanie wprowadza pauzę: a kobiety?
Tu lista robi się krótsza, bardziej oczywista, często ograniczona do kilku „bezpiecznych” nazwisk. I właśnie w tym momencie pojawia się pokusa, by zapytać: dlaczego kobiet jest mniej? Ale to pytanie prowadzi na skróty.
Znacznie ciekawsze i dużo bardziej uczciwe poznawczo jest pytanie: Jaki typ działania historia nagradza widocznością? Jakie formy sprawczości łatwo zamienić w datę, pomnik, mit? A jakie wymykają się takiej narracji, choć realnie zmieniają świat?
Lekcja przestaje być opowieścią o „braku kobiet w historii”, a jest ćwiczeniem z rozpoznawania mechanizmów zmiany: formalnej i nieformalnej, gwałtownej i długotrwałej, indywidualnej i zespołowej. Dopiero w drugim kroku pojawiają się kobiety, ale nie jako „dopisek”, lecz jako przykład innego rodzaju wpływu: poprzez język, edukację, kulturę, praktykę, codzienną konsekwencję działania. To ważne także dziś. Bo wiele obszarów, w których kobiety historycznie działały (edukacja, opieka, relacje społeczne, kultura) nadal bywa uznawanych za „miękkie”, a więc mniej znaczące. A przecież bez nich żadna zmiana nie jest trwała.
część 1: Wypiszcie 10 postaci kojarzonych ze zmianą, przełomem, postępem. Wybór był prosty, bo kandydatów było wielu. (wykorzystałam aplikację WordArt https://wordart.com/)

część 2: Wypiszcie 10 kobiet, które Waszym zdaniem zmieniły świat.

Uczniowie sami zauważyli, że było im dużo trudniej ułożyć taką listę, ale ja nie spytałam: Dlaczego kobiet jest mniej?, tylko: Jakiego typu działania dominują na pierwszej liście? Uczniowie wymienili m.in: wojny, rewolucje, władza polityczna, odkrycia. Wniosek: historia nagradza konkretny typ działania.
I teraz dopiero wprowadzam „nieoczywiste” bohaterki…
część 3: Rozdaję uczniom opisy postaci i ich działalności. Ich zadaniem jest odpowiedź na pytania: Co zostało zmienione? Jakim sposobem dokonano zmiany?
Przykładowy zestaw, na podstawie m.in. J. Kończak: „Kobiety. Badaczki, czempionki, awanturnice” (tu nasza polecajka https://aniolkibezcharliego.pl/kobiety-badaczki-czempionki-awanturnice/)

część 4: Zadaję jedno pytanie: Czy ten typ działania łatwo zamienić w pomnik, datę, mit?
Odpowiedź brzmi: NIE. I to jest cały sens tej części 🙂
część 5: Teraz dopiero pada pytanie, które wcześniej było za wcześnie: Dlaczego takie działania częściej wypadają z narracji historycznej? Uczniowie wymienili m.in.: brak formalnej władzy, działanie zespołowe, nie jednostkowe, długotrwałość zamiast jednego momentu, „miękkie” obszary: edukacja, opieka, kultura.
Jako podsumowanie tej części koniecznie trzeba zwrócić uwagę, że nie chodzi o to, że kobiety były dyskryminowane tylko, że historia preferuje określony model zmiany. W takim ujęciu dziewczyny widzą siebie, a chłopcy widzą, że to nie jest „lekcja przeciw nim” 🙂
I pytanie końcowe: Gdyby historia opisywała wpływ, a nie władzę to kogo byśmy dziś bardziej pamiętali? Ono zostaje w głowie, bo: nie moralizuje, nie atakuje, ale odwraca całą logikę narracji historycznej. A o to przecież w tej lekcji nam chodziło 🙂

