iPadowa pigułka!
Oto podstawowe narzędzie naszej pracy już od 8 lat. Zapraszamy do obejrzenia filmu, który pokazuje, że z aplikacją szybciej, kreatywniej, a przede wszystkim efektywniej zmierzamy do celu!
iPadowa pigułka! Dowiedz się więcej »
Inspirujemy kulturalnie.
Oto podstawowe narzędzie naszej pracy już od 8 lat. Zapraszamy do obejrzenia filmu, który pokazuje, że z aplikacją szybciej, kreatywniej, a przede wszystkim efektywniej zmierzamy do celu!
iPadowa pigułka! Dowiedz się więcej »
Krótki filmik instruktażowy pokazujący, jak tworzyć od podstaw kurs iTunes U. Jeśli szukasz aplikacji, która pomoże uporządkować Ci twoje pomysły i materiały na lekcję, usprawni i uatrakcyjni pracę na lekcji oraz jest intuicyjna, szybka i prosta w obsłudze, iTunes U jest właśnie dla ciebie.
Jak powstaje kurs iTunes U? Dowiedz się więcej »
W myśl powiedzenia, że „z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu”, nieustannie angażujemy się ze swoim rodzeństwem, rodzicami w potyczki słowne, nieporozumienia… Z drugiej strony „kiedy jej ni ma/ Samotnyś jak pies.” I właśnie o takiej rodzinie – z którą nie można wytrzymać ani chwili dłużej, a zarazem takiej, na której można polegać w najtrudniejszych chwilach w życiu – opowiada powieść Elisabeth Strouth. Utwór podejmuje wiele wątków. Ten prywatny, obyczajowy, przybliżający
Elisabeth Strout „Bracia Burgess” Dowiedz się więcej »
Trzeba przeczytać z wielu powodów. Niektórych zainteresuje pewnie fakt, że książka otrzymała Nagrodę Pulitetzera w 2017 r. oraz National Book Award for Fiction w 2016 r. Przede wszystkich pisarz jest tak wiarygodny w swojej opowieści, że zaczynamy przeczesywać Internet, sprawdzając, czy kolej podziemna przemycająca czarnoskórych z niewolniczego Południa Stanów Zjednoczonych nie istniała naprawdę. Podobno wielu amerykańskich czytelników „Kolei podziemnej” uwierzyło autorowi i czytało ją jak typową powieść realistyczną. Oczywiście, jest
Colson Whitehead „Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki” Dowiedz się więcej »
Olgi Tokarczuk nie trzeba przedstawiać nikomu, natomiast może zaskakiwać, że mamy do czynienia z jej debiutem jako pisarki literatury dziecięcej. Jak przyjmą to wydarzenie młodsi czytelnicy? Myślę, że z entuzjazmem, bo to pozycja obowiązkowa dla każdego. Niech nie zmyli Was okładka i ilustracje. Zdecydowanie jest to dzieło nie tylko dla młodych czytelników, ale przede wszystkim powinni je poznać dorośli. Tak, tak..zwłaszcza Ci wiecznie zabiegani, żyjący „w niedoczasie” dorośli. „Był sobie raz pewien człowiek,
Olga Tokarczuk „Zgubiona dusza” Dowiedz się więcej »
Nietuzinkowa, zaczarowana i uwodząca od pierwszego wejrzenia powieść. Zachwyciła mnie i moje dzieci od pierwszej strony, a właściwe od okładki, która zdecydowanie oddaje nastrój „Dachołazów”. Niesamowita wyobraźnia autorki doprowadza do spotkania ludzi, którzy pewnie nigdy by się nie zetknęli, gdyby nie katastrofa statku. Ona, Sophie to niemowlę o włosach w kolorze błyskawicy unoszące się w futerale na wiolonczelę na środku kanału La Manche, zaś on, Charles Maxim, to naukowiec, który „tam, gdzie inni mieli płuca,
„Dachołazy” Katherine Rundell Dowiedz się więcej »
Zapraszamy do obejrzenia krótkiej relacji z naszej wyprawy na szkolenie w ramach Zwolnionych z Teorii.
Historia pewnej wyprawy do Łodzi przez Łowicz. Dowiedz się więcej »